
To miała być rutynowa eksploracja. Sochaczewska Grupa Odkrywców Historii, znana z licznych odkryć na ziemi sochaczewskiej, po raz kolejny udała się w teren w poszukiwaniu śladów przeszłości. Nikt jednak nie spodziewał się, że wśród gospodarskiego złomu w okolicach Iłowa znajdzie się obiekt o tak wielkiej wartości historycznej. Przerdzewiała bańka na mleko, z pozoru niczym nie różniąca się od innych znajdowanych wcześniej przedmiotów, skrywała bowiem prawdziwy skarb: fragment wojskowego sztandaru z września 1939 roku.

fot. FB Sochaczewska Grupa Odkrywców Historii
Pierwotne przypuszczenia wskazywały, że odkryty fragment tkaniny mógł należeć do sztandaru 37 Łęczyckiego Pułku Piechoty, który walczył w kampanii wrześniowej na tych terenach. Jednak po dokładnym wydobyciu zawartości pojemnika okazało się, że odnaleziony płat materiału to część sztandaru 68 Pułku Piechoty. Pułk ten brał udział w bitwie nad Bzurą – największym starciu wojny obronnej 1939 roku, które rozegrało się na terenach Mazowsza i Kujaw.
Choć odnalezienie sztandaru to ogromny sukces, jego stan budzi poważne obawy. Przetrzymywany przez dziesięciolecia w metalowym pojemniku, pierwotnie zabezpieczonym drewnianym deklem i smołą, fragment tkaniny uległ uszkodzeniom wskutek działania wilgoci i rdzy. Aby uniknąć dalszej degradacji, sztandar natychmiast został przekazany do Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, skąd w trybie pilnym trafi do specjalistycznej pracowni konserwatorskiej w Warszawie.

fot. FB Sochaczewska Grupa Odkrywców Historii
Eksperci zajmą się delikatnym procesem oczyszczania i stabilizacji tkaniny, aby ocalić jak najwięcej oryginalnej struktury materiału. Istnieje nadzieja, że po zakończeniu prac konserwatorskich znalezisko zostanie udostępnione dla zwiedzających w muzeum.
Nie wiadomo jeszcze, kto i w jakich okolicznościach ukrył sztandar w bańce na mleko. Możliwe, że dokonali tego żołnierze pułku, chcąc uchronić symbol jednostki przed zniszczeniem lub przejęciem przez niemieckich okupantów.